Translate

sobota, 27 września 2014

Ah, ci mężczyźni...



Każda dziewczyna marzy o swoim księciu z bajki, który podjedzie pod jej dom swoim białym BMW/kabrioletem/limuzyną czy jeszcze jakiś innym wypasionym samochodem. Wręczy jej bukiet ulubionych kwiatów, spojrzy głęboko w oczy i powie te dwa magiczne słowa „Kocham Cię”. Dziewczynie mocniej zabije serce, nogi zrobią się jak z waty, może się nawet zarumieni i uśmiechnie pięknie niczym aktorka z Hollywood czując rozpierające ją szczęście. Będzie miała w końcu swojego księcia z bajki i będą żyli długo i szczęśliwie.
Takie piękne, ale takie marzenie jest wręcz prawie nierealne do spełnienia… No, przynajmniej w Polsce dla szarych obywateli z przeciętnymi pensjami. Chyba, że mowa o młodych ludziach, którzy się uczą.
Tylko można pomarzyć o idealnym mężczyźnie, który będzie przystojny, kochany, troskliwy, opiekuńczy, zaradny, silny by bronić swą wybrankę i miał na koncie w banku sporą sumkę, na którą, co miesiąc wpływa również niezła ilość pieniędzy.
Ale zejdźmy na ziemię. My Polki (niby najpiękniejsze kobiety na świecie i ponoć najbardziej agresywne!) żyjemy w kraju, gdzie są, prawdopodobnie jak wyszło z ‘badań’, najbrzydsi mężczyźni na świecie. Ale wśród tych ‘najbrzydszych’ mężczyzn znajdą się i ci, którzy wpadną nam w oko. A to czy z powodu wyglądu czy jego grubego portfela to już inna sprawa (każda kobieta patrzy na coś innego). Będąc w klasie z przeważającą liczbą płci męskiej można wiele się o nich dowiedzieć i zobaczyć jak naprawdę się zachowują, kiedy nie ma większej ilości dziewczyn. Z moich obserwacji Polacy są…okropni. Nie wszyscy, bo zawsze znajdzie się jakiś wyjątek, ale takich to ze świecą szukać.
Jaki jest mężczyzna-Polak? Z wyglądu: niezbyt elegancki czy w ogóle nieciekawie ubierający się (ciągle bluzy, dresy, jakieś okropne koszulki), włosy (o ludzie…). Tu jest największa rzecz, której u Polaków nie cierpię. GDZIE ONI MAJĄ WŁOSY??!! Panowie!! Nawet nie wiecie jak okropnie wyglądacie będąc łysym… chociaż łysy to jeszcze pal licho. Gorzej jak na czubku głowy ma ‘ładnie’ przystrzyżoną i uczesaną ‘trawkę’, a dookoła tego zgolone włosy. To moim zdaniem wygląda tak okropnie, ale facet myśli wtedy, że jest lansik. Nie wiem, dlaczego mężczyźni w Polsce tak bardzo uwielbiają mieć krótkie włosy, które czasem nawet nie mają 1cm długości! Bycie łysym dresiarzem nie jest cool ani trochę. Nie bójcie się zapuścić trochę więcej swoich włosów. To naprawdę nie boli a będziecie wyglądać znacznie lepiej i korzystajcie z tego, póki możecie mieć jeszcze bujną czuprynę. Na starość będziecie pragnąć by posiadać jak najwięcej włosów, a wtedy to sobie możecie jedynie pogwizdać do lustra, o! Tak, jak Wy drodzy panowie lubicie dziewczyny z dłuższymi włosami, tak myślę, że większość dziewczyn lubi chłopaków z włosami na głowie. I nie, nie chodzi mi by mieć takie długie do ramion czy do pasa (nie, nie, chociaż jak chcecie to sobie miejcie, nikomu nic do tego). I chociaż każdy wie, że dresy są bardzo wygodne to jednak dajcie im odpocząć.
A jacy są Polacy z charakteru? Hm…to już każdy mężczyzna jest inny, ale zawsze coś łączy facetów. Ja niestety natrafiałam często na te nieciekawe przypadki, gdzie byli niemili, chamscy, wulgarni, myśleli, że są niesamowicie przystojni i lepsi od wszystkich, więc mogli się naśmiewać z innych oraz dokuczać, komu tylko będą chcieli, bo mogą.
Czy nasi rodacy-mężczyźni potrafią być romantyczni? Hm…tego nie wiem, ale bardzo w to wątpię. Myślę, że takie typy facetów już wyginęły w tym kraju albo są na wyginięciu, bo tak ich mało.
A jeszcze jedna rzecz, która mnie drażni jest to, jak podają swój rozmiar buta. Tak, wiem dlaczego i wiem, co przez to chcą zasugerować, ale błagam Was!! Według mnie to jest żałosne! Naprawdę to jest aż takie ważne? Czy tylko ja uważam, że to jest beznadziejne ‘wyznanie’ chłopaków?
Dla mnie osobiście liczy się charakter mężczyzny. Mam gdzieś jego ‘rozmiar buta’. Już lepiej jakbyś miał dłuższe włosy na głowie, serio. A skoro mowa o tym, co mają na głowie to może warto wspomnieć, CO mają w głowie. Moi rówieśnicy z klasy to większość z nich miała pustkę i tylko liczyło się jedno + nacieszenia oka na jakąś laskę, która była skąpo ubrana a miała, co pokazać i się tym chwaliła. W dodatku dla innych dziewczyn byli niemili, krytykowali albo wyśmiewali.
„Patrz, jaka gruba.”
„Zobacz jak brzydka.”
„A ta jaka płaska. Jak deska.”
„A tamta jak ubrana.”
Tak, mężczyźni są wzrokowcami i niektórzy głośno komentują wygląd jakieś dziewczyny, nie licząc się z tym, że może sprawią jej przykrość. Jakby sami byli idealni… -.- Niektórzy mówią, że, po co kobieta tyle czasu spędza w łazience by zrobić makijaż i ułożyć włosy, bo naturalne jest piękne? A przepraszam, a przez kogo większość kobiet ma depresję? Przez facetów, którzy potrafią bez skrupułów zjechać wygląd dziewczyny!! A jak wygląda się na tyle dobrze to jedynie, co możemy usłyszeć od chłopaka to „niezła d*pa”. I co? I przez taką opinię mamy czuć się lepiej? Mamy czuć się piękniejsze? PFF!! Wypchajcie się tym czymś!! Ja mam do siebie szacunek i jeśli ktoś tak mówi to lepiej darować sobie takiego niedojrzałego typa, który chce tylko zaciągnąć dziewczynę do łóżka a potem powiedzieć „nara”.
DZIEWCZYNY!! Miejcie szacunek do siebie!! I nie malujcie się dla kogoś, nie przechodźcie na diety, aby się komuś spodobać, nie farbujcie włosów, bo Wasz crush woli blondynki/brunetki/rude. Jeśli macie olej w głowie bądźcie sobą. Faceci są zdobywcami. Lubią powalczyć, a jeśli zobaczą, że warto to będą się starać bardziej i wtedy (mam taką nadzieję) pokażą swoje najlepsze cechy, jakie posiadają. I dziewczyna, która pierwsza do nich zarywa jest spostrzegana jako łatwa. Dlaczego? Bo skoro jest odważna by zagadać to jest też szybka do łóżka. No i może zmienić sobie faceta w każdej chwili. A takich kobiet na dłuższa metę (związek) raczej nie chcą. Chyba, że Wam o to chodzi to już, co innego.
I mała rada dla dziewczyn: bądźcie słodkie, ale tajemnicze. Chłopacy to lubią. Jeśli kobieta jest intrygująca, to pragną się dowiadywać o niej więcej, przez, co zabiegają o jej względy. I starają się bardziej a wtedy trzeba karmić małymi dawkami swojej tajemniczości by powoli odkrywali Was.
I nie skreślajcie kolesia, który jest młodszy od Was nawet o te 3 lata. Uwierzcie, że młodszy może być bardziej dojrzalszy niż Wasi koledzy z klasy. Naprawdę! A to, co powiedzą ludzie na to jakbyście byli już w związku to miejcie to gdzieś! To Wy macie być szczęśliwi! To Wasze życie!
Tylko błagam, nie idźcie tak szybko z kimś do łóżka. Ja wiem, że teraz wiele nastolatek chce jak najszybciej zacząć te ‘dorosłe życie’, ale nie tędy droga! Cieszcie się młodością i poczekajcie, chociaż do tych 18 lat, bo jak wpadniecie to sobie życie zniszczycie!! Skończcie szkołę, pójdźcie na studia, do pracy, zwiedzcie trochę świata na tyle, na ile będziecie mieli możliwość. Na współżycie jeszcze będziecie mieli sporo czasu, naprawdę. Wiem, że to dla Was fajna ‘zabawa’ i w ogóle, ale myślcie też o konsekwencjach. Nawet z zabezpieczeniem można wpaść.

Ah, jest jeszcze wiele rzeczy, o których mogłabym napisać, ale myślę, że tyle na ten post wystarczy. Panowie, nie czujcie się zbytnio urażeni jak już czytacie tego bloga. Wiem, że nie wszyscy jesteście tacy. I jeszcze przyjdzie czas byście mogli poczytać o tym, jakie są dziewczyny. Don’t worry!

A Wy jakie macie zdanie o Polakach? Czy uważacie ich za przystojnych i nie powinni być uznawani za najbrzydszych na świecie? Zgadzacie się, że przez nich większość kobiet popada w depresję, bo mężczyźni mają na nas takie działanie? I w jakim wieku Waszym zdaniem można zacząć już współżyć?

Napiszcie swoje przemyślenia w komentarzach. :)

niedziela, 21 września 2014

Muzyka z playbacku



Każdego dnia czy to stojąc na przystanku autobusowym i czekając na transport, czy idąc miastem omijając obcych nam ludzi albo siedząc po prostu w swoim pokoju słuchamy muzyki. Muzyka jest czymś, co każdy uwielbia i jeśli istnieje jakiś człowiek, który nie cierpi jakiejkolwiek melodii to przyprowadźcie go do mnie, bo bym w życiu nie uwierzyła.
Muzyka jest czymś, co każdy z nas uwielbia. Każdy z nas ma swój gust (a o nich się nie dyskutuje). Jedni wolą klasykę, inni metal, hip-hop, reggae bądź pop. Ten ostatni rodzaj muzyki jest najpopularniejszy na świecie i raczej się nie dziwię. Można też powiedzieć, że pop jest komercyjny. No i jest. W każdym muzycznym programie typu VIVA, ESKA TV czy MTV jakie piosenki przeważają? Właśnie z tego gatunku! A wszystko po to, by jak najwięcej ludzi miało rozrywkę! Kto nie lubi się bawić przy rytmicznej i wpadającej w ucho piosence? KAŻDY!!
Pomijając temat na razie, jakie są te piosenki, bo o interpretacji klipów zajmę się innym razem, to teraz przejdźmy do koncertów wykonawców.
Ostatnio na portalu społecznościowym, jakim jest Twitter coraz częściej są dramy na temat śpiewania przez piosenkarzy/piosenkarki na żywo. Jedni krytykują takich artystów, którzy na żywo brzmią zupełnie inaczej niż na piosenkach, których słuchamy (tzn. śpiewać nie potrafią, tak krótko mówiąc). Niektórzy Twitterowicze twierdzą, że jeśli ktoś nie umie śpiewać na żywo to w ogóle nie powinien śpiewać, ale zaraz pojawiają się fani i bronią swojego ulubieńca/ulubienicę. I tak rodzi się drama.
[Nie wspominając już o tym, że coraz bardziej i coraz więcej jest kłótni o byle co.]
Dla jednych piosenkarz/piosenkarka powinien mieć dobrą kondycję i bez zadyszki śpiewać na koncertach, czysto tak jakbyśmy słuchali go w formacie MP3. No, wtedy to tylko słuchać i podziwiać go/ją na scenie! A większą dramę robiono z tego, kto leciał z playbacku a kto nie! Jak to gdzieś przeczytałam (przepraszam, ale nie pamiętam, kto to napisał i gdzie) jeśli artysta/artystka leci z playbacku to oszukuje swoich fanów. Bo w końcu fani przyszli zobaczyć i na żywo posłuchać swojego ulubieńca/ulubienicę. Gorzej jak ta osoba nie radzi sobie ze śpiewem. Antyfani potrafią zjechać i potem wywyższać swoich piosenkarzy/piosenkarki, których słuchają twierdząc, że oni są lepsi.
W tych czasach można podkładać komuś głos, poprawiać go komputerowo, aby tylko wyglądał dobrze, miał dużo fanów i było z takiej osoby mnóstwo forsy dla managerów. A kto jak nie oni zgarniają dużą część pieniędzy?
A jeśli ktoś nie śpiewa jak pewna polska była piosenkarka (o ile można ją tak w ogóle nazwać i nie podam nazwiska, chociaż pewnie i tak domyślacie się, o kogo mi chodzi) to, dlaczego nie może być piosenkarką/piosenkarzem? Niektórzy wybijają się grając w popularnych serialach. Tylko, że inni mają potem przez to pretensje i piszą, że ‘gdyby nie ten serial to byście ją/go nie znali’ albo ‘gdyby nie ten serial to by w ogóle nie była popularna’. No, ale przepraszam, a jaki jest show biznes? Tam każdy pragnie sławy. Czasem jest większa, czasem mniejsza. A jak się trafi, że dzięki pewnej roli w filmie ktoś staje się popularniejszy to, w czym problem? Na tym to polega! HALO!!
Już nie będę wspominała o tym, jaka była drama (i wciąż jest) na temat tego, kto kogo wypromował i kto, dzięki komu jest teraz sławny. O ludzie… Naprawdę jakby nie było ważniejszych rzeczy do rozmowy i poważniejszych problemów do roztrząsania. I chociaż nie śledzę poczynań takich osób jak Demi Lovato, Ariana Gradne, Miley Cyrus, Selena Gomez, Saszan, Justin Bieber, One Direction, Dawid Kwiatkowski, 5SOS, Janoskians, Littre Mix itp. itd. To i tak wiem jakie są wojny fanów wyżej wymienionych artystów. Każdy każdego obrzuca błotem twierdząc, że ich piosenkarka/piosenkarz/zespół jest znacznie lepszy i lepiej śpiewa na żywo. W takie kłótnie nawet nie brałam udziału, bo po co? Nie moi idole – nie mój problem – nie interesuje mnie to. Ale… W takie rzeczy został wmieszany jeden kpopowy zespół. EXO. I tu kolejna wojna.
O co chodzi?
A o to, że na Twitterze na koncie Spowiedź fandomów (@wyznanie)  pojawiło się wyznanie cytuję: „#3420 Mimo, iż EXO (koreański zespół) śpiewa z Playbacku to i tak bardzo dużo muszą namęczyć się z tańcem!”.
Nic by nie było, gdyby nie głupie komentarze pod tym tweetem. Chcecie możecie sami przeczytać i się przekonać!
Nie rozumiem osób, które nie mają pojęcia o tym gatunku muzycznym jakim jest kpop i nic nie wiedzą o koreańskim show biznesie a wypowiadają się i hejtują. Okay, rozumiem. Nikt nie musi lubić kpopu, nie musi go słuchać (chociaż jak była faza na PSY – Gangnam Style to każdy potrafił się bawić i nie zwracał uwagi, że to był Koreański raper), ale wtrącać się i mielić ozorem trzy po trzy to jest już coś nie tak.
Do tego były komentarze o to, że albo skupiają się na śpiewaniu albo niech zostaną tancerzami. Takie kpiny zostawcie dla siebie drodzy Twitterowicze, którzy nie wiecie nic o kpopie. Nie uważam siebie za ekspertkę na temat tej dziedziny muzyki, ale wiem znacznie więcej niż inny człowiek, który słucha przeważnie amerykańskiego popu.
A tak dla wyjaśnienia kpop (koreański pop) to ciężki bochenek chleba dla piosenkarzy i piosenkarek. Koreańczycy nie mogą tylko śpiewać, oni muszą też tańczyć!! Na tym polega wyjątkowość kpopu! Każdy artysta MUSI pięknie śpiewać i TAŃCZYĆ! Tego oczekują wytwórnie, które promują zespoły bądź solowych artystów. I mówienie, żeby skupili się albo na śpiewaniu albo na tańczeniu jest po prostu głupotą!
Nie masz pojęcia na dany temat – zamilcz. Nie wypowiadaj się i przy tym nie obrażaj nikogo.
I bądźmy szczerzy nieraz piosenkarze/piosenkarki/zespoły muszą lecieć z playbacku. A w koreańskim show biznesie to artyści już w ogóle mają bardzo mało do powiedzenia. I jeśli wyżej postawiony człowiek każe lecieć im z playbacku to muszą lecieć. Koniec. Kropka. A twierdzenie, że idzie się na koncert by posłuchać idola a on nie musi tańczyć to w kpopie nie ma czegoś takiego. Amerykański pop a koreański pop to dwa różne światy!! Nie porównujcie ich do siebie pod względem występów na koncertach. To zupełnie, co innego!
W odpowiedzi na wyżej wymienione wyznanie, które zacytowałam pojawił się kolejny tweet: „Drodzy fani k-pop, idąc na koncert zespołu muzycznego idzie się słuchać muzyki a nie oglądać taniec, więc wasze wymówki są idiotyczne.” A ja powiem tak: te wyznanie jest idiotyczne, bo widać, że osoba, która to napisała nie ma ZIELONEGO POJĘCIA o koreańskim show biznesie. Żadna kpoperka nie robiła głupich wymówek, że EXO (skoro już o nich przeważnie mowa to dam dla przykładu) śpiewają z playbacku, bo muszą tańczyć. Tak, muszą śpiewać i tańczyć, a jak lecą z playbacku to nie wina zespołu. Chociaż myślę, że i tak w większym stopniu lecą na żywo. I jeszcze jedno: koreańskie koncerty mają dać niesamowite show czyli śpiew i taniec. Te dwie rzeczy muszą być. I to nie tak, że nie potrafią śpiewać, bo głosy mają piękne, a czasem są zmuszeni lecieć z playbacku.
Zatem drodzy nie-kpoperzy, jeśli już musicie pisać takie głupoty to radzę najpierw rozeznać się w danym temacie, a wtedy możecie się wypowiadać.

Wiem, że fajnie zobaczyć i usłyszeć głos swojego idola na żywo, ale robienie dram z powodu „kto leci z playbacku a kto nie” jest głupie. Pod warunkiem, że nie robi tego cały czas na koncertach, bo wtedy byłoby podejrzane.
Zatem błagam, nie róbcie dram, nie kłóćcie się, nie wypowiadajcie się o czymś, o czym nie wiecie nic. Żyjmy w zgodzie a będzie dobrze (tak, wiem, że to raczej niemożliwe, no ale…).
I skoro dotarliście już do końca to czas by posłuchać swoją ulubioną piosenkę. ;)

PS. Jeśli ktoś ma Twittera to może mnie znaleźć tam --> @HyoSun_Shin w razie czego. ;) Bai bai! ^.^

środa, 17 września 2014

Serial "Szkoła"



안녕! To mój pierwszy post i pierwszy blog, więc z góry przepraszam, jeśli będą jakieś problemy. Znam tylko w poziomie podstawowym  obsługę blogspot.com, więc jeśli będziecie mieli jakieś zastrzeżenia, co do wyglądu (będziecie mieli jakieś problemy z czytaniem, bo np. kolor czcionki za jasny/ciemny, mały/duży to zostawcie komentarz).



No cóż, mamy już wrzesień i większość z Was chodzi już do szkoły lub pracy dając z siebie wszystko. A ja jeszcze mam wolne, gdyż skończyłam szkołę i teraz trzeba będzie czegoś poszukać, aby już zbierać pieniądze na bilet w razie, gdyby w przyszłym roku przyjechał jakiś kpopowy zespół jak np. Block B. Albo na kolejny Kpop Festiwal w Warszawie. Wybieram się już na niego od 2-3 lat i jakoś ani razu nie wypaliło. No cóż… Maybe next time.



Wraz z rozpoczęciem września do telewizji powróciły seriale i różne programy rozrywkowe np. Na Wspólnej, Ma jak Miłość, Ukryta Prawda, Dlaczego Ja?, Trudne sprawy, Mam Talent, X Factor i wiele, wiele innych, których nie oglądam, (chociaż X Faktor mnie nie interesuje) to TVN dało nam kolejny serial, który myślę, że najwięcej jest oglądalności przez młodych ludzi (nastolatków wręcz).  O godz. 15 od poniedziałku do piątku większość, jeśli może to ogląda Szkołę. A Twitterowicze tweetują z hasztagiem #szkoła opisują/wyrażając swoje zdanie na temat sceny, którą w danej chwili oglądają. Większość śmieje się z głupoty osób występujących tam. Ba! Sama to robię oglądając serial, bo w głowie mi się nie mieści, że niektórzy ludzie mogą być tak próżni i patrzeć tylko na wygląd, modne ubrania, drogie, wypasione sprzęty i wtedy jest się swag.  Oczywiście, są tacy ludzie w szkołach, nie mówię, że nie, ale w tym serialu jest ich tak wiele, że człowiek ma wrażenie, iż tam są same takie osoby. A co za dużo to nie zdrowo!

Wiele razy nie tylko ja zadawałam sobie pytanie: „Kto wpadł na pomysł by stworzyć ten serial?”. Niby historie, które są poruszane w tym serialu zdarzają się naprawdę w prawdziwym życiu. Owszem, jest tak niestety, ale… właśnie, zawsze gdzieś będzie jakieś ‘ale’.

Zawsze każdy odcinek kończy się jakimś morałem, niby chyba by nauczyć czegoś młodzież, ale ja oglądając to nie odnoszę takiego wrażenia. Moim zdaniem jest większy nacisk na to, by ukazać te złe strony, czyli to, jakim być by przetrwać szkołę. Albo tylko ja mam takie wrażenie, no cóż.

Nie wiem czy pamiętacie/oglądaliście ten odcinek, gdzie nad jednym nowym chłopakiem w szkole znęcało się trzech-czterech innych i w obronie słabszego wstawił się przyrodni brat ofiary. Zebrał swoich kumpli i tych oprawców zamknął w szkolnych szafkach.

Do czego zmierzam? A do tego, jaka była kara dla tych, co się znęcali. Poszli do dyrektora a dyrektor, co zrobił? Tylko dał im pouczenie! Śmiechu warte!! To pokazuje, że nauczyciele mogą nam jedynie nagwizdać i trochę poględzić, ale żadnych konsekwencji nie będzie. I to mnie najbardziej denerwuje w serialu.

Te całe grono pedagogiczne jest do bani. Już w pierwszym odcinku można było zobaczyć jak obchodzą się z najgorszym uczniem-spadochroniarzem. Ten stwarza kłopoty, robił z nauczycieli idiotów a ci jak reagują? Jak idioci tylko pouczają i upominają go. Co to da? Czy takie powinno być działanie osoby starszej, która ma władzę nad uczniem? Moim zdaniem nie. Jeśli ktoś stwarza problemy – fora ze dwora!! Brać się do roboty za tego gówniarza i nauczyć go czegoś by się więcej tak nie zachowywał. Chociaż tak, wiem… ludzie szybko się nie zmieniają, ale kiedy dostają w kość to może oprzytomnieją.

Kolejną sprawą jest pewna nauczycielka klasy 1 (nie pamiętam czy a czy b, whatever). Taka blondynka, co jak mówi to ciągle głos jej drży. I chyba uczy biologii, o ile dobrze pamiętam. Jaki nauczyciel powinien bać się uczniów? Żaden! Tym bardziej takich 13-latków! Ja wiem, wiem… młoda, z małym doświadczeniem bycia nauczycielem, ale no jeśli sama się boi dzieciaków to może ten zawód nie jest dla niej? Nauczyciel powinien być z powołania. Wiedzieć jak dotrzeć do, coraz gorszej młodzieży (sorry, ale taka prawda). Są wyjątki dobrego młodego człowieka, ale coraz mniej ich jest.

Teraz 13-latki są bardziej wulgarne niż niektóre 17-latki. Nie mają szacunku do starszych, nie mówiąc o rodzicach. Są pyskate i zadzierają nosa uważając się za wielce dorosłe, nie daj Boże jeszcze wskakując jakiemuś chłopakowi do łóżka by być lepszą od swoich koleżanek. A potem to 14-latki rodzą dzieci… Czasem brak słów. Nie mają pojęcia o współżyciu a i tak puszczają się z byle kim (przykład był w tym wspaniałym serialu Szkoła). A potem „(…) przecież od jednego  razu nie można zajść w ciąże. Ja nie wiedziałam… (…)”. Chyba jakoś tak brzmiała wypowiedź jednej 14-latki z serialu. Ja się pytam: „Co robią w szkole?”, „Co robią na lekcjach Wychowania do życia w rodzinie?”. Ja miałam takie zajęcia w wieku 14 lat.

Nie wiem, może niektórzy nie słuchają albo uważają to za głupotę i myślą, że wiedzą lepiej. I really don’t know.

Chociaż jakiś czas temu słyszałam, że pewna nauczycielka została pozwana do sądu, bo przez swoje lekcje zachęcała dzieci do współżycia (??). Nie pamiętam dokładnie czy o to chodziło, jak coś to mnie poprawcie. Śmiechu warte…! Dlaczego kobieta, która wprowadzała uczniów w TĄ strefę życia by uważali, by wiedzieli, jakie mogą być konsekwencje, ma być pozwana? Prawda jest taka, że rząd za głupoty się bierze, ale za poważniejsze sprawy, które powinny być natychmiast stosownie załatwione to nic nie robią. Wiem, dla nich się kasa liczy i zatruwanie ludziom życia. A jak już mowa o rządzie to kolejną głupotą jest by wprowadzić, aby uczniowie chodzili w soboty do szkoły. Dowiedziałam się tego z Twittera. Jakoś niestety ominęły mnie wiadomości w telewizji o tym (jeśli było). Po co? Ludzie siedzący w rządzie ja mam takie pytanie do Was: PO CO??!!! Kilkanaście lat temu (nie wiem dokładnie ile) sami zrezygnowaliście ze szkolnych sobót (tak to nazwę), a teraz znów chcecie wracać do tego? Już wystarczy, że wydłużyliście tą mordęgę w szkołach. Przyniosły jakiekolwiek efekty? Nie sądzę. A większość uczniów ma dosyć kretynów, którzy uprzykrzają im życie za tymi niemile kojarzącymi się ścianami.

Drogi rządzie, zamiast spać i brać kasę za zbijanie bąków na posiedzeniach to idźcie na emeryturę i dajcie ludzi, którym zależy na dobru społeczeństwa!!! Na tym, by ludziom w tej Polsce, o którą walczyło kiedyś tylu wspaniałych i odważnych ludzi, żyło się lepiej!!

Ale na temat rządu w Polsce to inny post.



Tak trochę odbiegłam od tematu. Zaczęłam o serialu a skończyłam na polityce… Przepraszam. 미안해요.



A jakie jest Wasze zdanie na temat tego serialu Szkoła? Jak myślicie, czy powinien być w ogóle emitowany i pokazywać młodzieży rzeczy, od których powinno się ich odciągać? Czy u Was za tymi murami, za którymi spędzaliście połowę swojego czasu miały miejsca zdarzenia ukazywane w telewizji? A co myślicie o jakże wspaniałym pomyśle, by uczniowie chodzili do szkół w soboty?

Zostawcie swoją opinię w komentarzach. :)