Translate

piątek, 31 października 2014

Happy Halloween!!



Witam! Dzisiaj notka będzie krótka, bo kto w piątkowe popołudnie będzie czytał blogi, kiedy jest Halloween! Może niektórzy z Was będą siedzieli w domu przed telewizorem albo komputerem oglądając filmy. Drudzy będą przebierać się za różne postacie i pójdą na imprezę.
I jednym i drugim życzę miłego wieczoru! ^.^ Tylko nie zapomnijcie, że jutro jest Święto Zmarłych i trzeba kupić znicz by postawić go na grobie swoich bliskich.



A teraz odbiegając od tematu i to bardziej prośba do kpopersów. Zapewne wiecie, że za 9 dni odbędzie się gala EMA. Chciałabym przypomnieć Wam i skłonić do głosowania na B.A.P. Pomóżmy wygrać chłopakom. W zeszłym roku nie udało nam się z EXO, ale teraz może warto by spróbować?
Głosować można tutaj chyba tyle, ile dusza zapragnie, albo dopóki nie dostanie się limitu. Nie mam pojęcia. Ja wciąż głosuję skoro można. Nie trzeba się logować, wystarczy klikać VOTE przy B.A.P. Pomóżmy im. Może się uda.
Nawet jeśli nie jesteś BABY (ja też nie jestem), to i tak warto. W takich momentach cały kpopowy fandom powinien się zjednoczyć i głosować. Zatem do dzieła! ^.^

Również by było fajnie gdybyście na Twitterze trendowali #EMABiggestFansBAP. ;) Pokażmy Króliczkom, że mają wsparcie na całym świecie. Hwaiting!



PS. Również fani amerykańskiej muzyki mogą głosować w różnych kategoriach tutaj na swojego/swoją ulubieńca/ulubienice.



Pozdrawiam! :)

piątek, 24 października 2014

Eksperymenty medyczne

Rzadko, kiedy i gdzie możemy usłyszeć o eksperymentach medycznych. Ostatnia wzmianka była, gdy w wiadomościach zostało wspomniane o botoksie, który hamuje bądź spowalnia raka. Takie eksperymenty są pożyteczne i w przyszłości mogą pomóc ludziom, aby byli zdrowi i mogli cieszyć się życiem. Jednak co z innymi eksperymentami medycznymi?
Na świecie jest wiele ośrodków (nie tylko tych legalnych), które pracują, ale, w jakim celu? Te, które pracują legalnie to zapewne albo dla medycyny albo na kosmetyki. Nie wierzę, by np. gdzieś w Ameryce nie było by żadnego tajnego laboratorium, gdzie by wykwalifikowani naukowcy pracowali nad bronią biologiczną lub tworzeniem hybryd.

Wiele było przypadków ujawnionych, gdzie (państwo) i kiedy były prowadzone eksperymenty. Oczywiście jak pomyślimy, kiedy i gdzie najwięcej można było zanotować okropnych eksperymentów na ludziach (!) to było podczas drugiej wojny światowej, kiedy to były obozy pracy. Schorowani i głodni ludzie. Mężczyźni, kobiety i dzieci poddawani różnym zabiegom (okropnym i bolesnym), które zazwyczaj kończyły się śmiercią.
Ale nie tylko w okresie II wojny światowej i nie tylko w tych obozach pracy, jakie znamy były prowadzone eksperymenty medyczne. Gdzie jeszcze? Nawet w Kraju Kwitnącej Wiśni, czyli Japonii. Kiedy jeszcze w Europie było ‘spokojnie’ to Japonia prowadziła równie okropne eksperymenty medyczne na (przede wszystkim Chińczykach, ale byli też Amerykanie, Brytyjczycy, Rosjanie i być może Filipińczycy).
Jednostka 731 – to była największa jednostka (z ośmiu) prowadząca badania na ludziach i to żywych. Bez litości ani podawania żadnego środka znieczulenia. Możecie sobie wyobrazić, co działo się, kiedy Japończyk podawał królikowi doświadczalnemu (człowiekowi) do wypicia mieszankę płynów z cholerą, heroiną i trującego rącznika pospolitego? Wyobrażacie sobie, co ci ludzie wtedy czuli, kiedy to wypijali? Ja raczej nie jestem sobie w stanie wyobrazić, co z tymi ludźmi działo się, bo nie wiem, jak na takie coś reaguje organizm, ale zapewne nic przyjemnego. Myślę, że jeszcze większym okrucieństwem jest wycinanie na żywym człowieku części ciała lub jakiegoś narządu wewnętrznego. Ludzie byli przy tym przytomni! Jaki ból musieli czuć… Jaki ogromny strach musiał zawładnąc nad ich psychiką… Dla mnie to jest niepojęte.
W tym momencie nie mogę zapomnieć ani pominąć o kraju, gdzie nawet w tej chwili mogą trwać eksperymenty medyczne lub właśnie jest egzekucja jakiegoś człowieka. Kraj Cichej Śmierci czyli Korea Północna. Jak bardzo tajemniczy jest ten kraj i jak wiele cierpień ludzie (nie tylko dorośli, ale również i dzieci) przechodzą nawet w tej chwili. Na temat Korei Północnej zrobię oddzielny post, bo wiele by można było o niej pisać.
Ostatnio oglądałam krótki filmik, na którym były strażnik/policjant opisał  jak wygląda miejsce, gdzie przeprowadzany jest eksperyment. Poruszające było dla mnie to, kiedy opowiedział historię rodziny. Ojciec, matka, córka i syn wzięci do eksperymentu gazem (nie pamiętam dokładnie jaki rodzaj) dusili się i umierali powoli. Rodzice za wszelką cenę robili reanimację usta-usta swoim dzieciom, aby tylko ich córka i syn oddychali. Jak potworne to jest. Jak można robić coś takiego? JAK??!! To jest jedynie jeden przykład (ujawniony), a prawda jest taka, że tysiące ludzi zostaje zamykanych w szklanym pomieszczeniu, gdzie z góry patrzą strażnicy czy naukowcy jak ludzie powoli umierają często w okropnych bólach.

Wracając do bliższych sfer, które nam Polakom są bardziej znane pokrótce przedstawię historię kobiety, która potrzebowała przeszczepu (nerki?). W Warszawie zaproponowano jej przetestowanie nowego środka, który ma pomóc, aby nowy organ nie został odrzucony. Po podpisaniu dokumentu, gdzie kobieta zgadzała się na to został wykonany zabieg. Po czasie kobieta dowiedziała się, że ma cukrzycę (a ani lekarz, który przeprowadzał zabieg jej nie powiedział o tym skutku ubocznym ani na dokumencie wyrażającym zgodę nie było żadnej wzmiance o tym). Sprawa poszła do sądu, ale niestety bez dobrych zakończeń dla kobiety. Nawet nałożono na nią karę w wysokości 7200zł „na rzecz każdego pozwanego z tytułu poniesionych kosztów procesowych”. Biedna kobieta, która przez lata walczyła w sądzie zawsze jej odmawiano procesu i pozwania lekarza, który przeprowadzał zabieg. Jak się potem okazało wszystko było nielegalne i mężczyzna nie miał zezwolenia na przeprowadzanie jakichkolwiek eksperymentów.
No cóż…wierzyć lekarzom…

A jak sprawa ma się ze zwierzętami?
Wiemy, że szczury i myszy są podstawowymi zwierzętami, na których testuje się różne substancje. A poza nimi? Króliki, świnki morskie a kiedyś (bo nie wiem jak teraz) brano jeszcze koty i psy.
Dla mnie najbardziej szokującym eksperymentem zrobionym na psie, było kiedy pewien naukowiec (nie pamiętam czy to był Rosjanin czy Niemiec) odciął głowę psa i podpiął/przypiął do jego wnętrza rurki (które zapewne pompowały krew). W ten sposób chciał udowodnić, że można by podtrzymać życie istocie. Mężczyzna przedstawił swój eksperyment, co jednych oburzyło a inni byli zachwyceni, kiedy zobaczyli, że odcięta głowa psa reagowała na dźwięk czy światło. A to znaczy, że żył. Widziałam ten wstrząsający filmik na Internecie i można go jeszcze znaleźć, ale ja Wam nie podam linku. Wybaczcie, ale nie chce byście przeze mnie oglądali takie okropne rzeczy.
Myślę, że nim ten eksperyment został przedstawiony, przed tym biednym pieskiem umarło więcej zwierzątek. Bezbronnych i skazanych na cierpienie.

Eksperymenty medyczny już od wieków były przeprowadzane na całym świecie i do dnia dzisiejszego istnieją laboratoria.  Jednak nigdy nie można być pewnym, że gdzieś na świecie nie jest jakiś psychopatyczny naukowiec, który stworzy coś, co okaże się potwornie niebezpieczne dla świata. Czy to hybryda czy to broń biologiczna – tego nie wiadomo, ale oby nic takiego się nie wydarzyło.

A poniżej przedstawiam Wam zdjęcia owcy, która urodziła…psa. To znaczy…wygląda jak pies, ale co to jest? Nie mam pojęcia. Chiński farmer widział na własne oczy jak jedna z jego owieczek rodzi. I na świat przyszło takie coś. Jego zdaniem to pies. A Wy jak myślicie? Pies czy owca?






Więcej o Jednostce 731 możecie poczytać tutaj.
Więcej o oszukanej kobiecie w Polsce możecie poczytać tutaj.
Więcej o różnych eksperymentach medycznych w dawnych czasach możecie poczytać tutaj oraz tutaj również na temat prawa podczas eksperymentów na zwierzętach.

A jakie Wy macie zdanie na ten temat? Co sądzicie o brutalnym traktowaniu ludzi jako królików doświadczalnych? Jakie jest Wasze zdanie na temat poddawania zwierząt eksperymentom medycznym?

Swoimi przemyśleniami podzielcie się w komentarzach. :)

sobota, 4 października 2014

Superbohater



Kto nie zna Spidermana, Batmana, Hulka czy wiele, wiele innych superbohaterów prezentowanych w komiksach a potem widzianych na ekranach w superprodukcjach? Chyba każdy! I zapewne większość z Was by chciała mieć choćby jedną super moc. Ja osobiście chciałabym władać żywiołami. Zawsze miałam jakiś pociąg, przede wszystkim do ognia i wody. A widząc magiczne sztuczki (ostatnio widziałam w Mam Talent, gdzie mężczyzna wyczarowywał kolorowe gołębie – to było coś niesamowitego!) to nie mogę oderwać wzroku. Po prostu uwielbiam to. Uwielbiam magię! Ale to nie o tym.

A teraz dam Wam pytanie za 100 punktów!
Czy znacie tego superbohatera?























Dobrze się zastanówcie, w którym filmie go widzieliście!
Spiderman?
Nie.
Batman?
Też nie.
Niesamowita 4?
Nie, nie.
A może Iron Man?
No cóż…również nie!

Nie wiecie skąd wziął się ten superbohater? To ja już Wam powiem!
Trochę może Was podpuściłam z tym filmem, gdyż ten pan w kostiumie nie wystąpił w żadnej produkcji filmowej! Więc skąd mielibyście go znać…?

Zatem przedstawię Wam prawdziwego superbohatera, który istnieje naprawdę!! Przed Wami Phoenix Jones! Ten Afroamerykanin jest strażnikiem Deszczowego Miasta, czyli Seattle. 


A jaką ma moc? Gaz pieprzowy, kajdanki, apteczka i oścień do przepędzania bydła. Nie, nie, to nie są żarty. W dodatku ten gość jest/był prawdopodobnie po służbie wojskowej i był bądź jest zawodnikiem MMA (o ile się nie mylę), zatem walczyć potrafi! Normalnie prawie Hannah Montana. Za dnia normalny mężczyzna, która ponoć pracuje z chorymi dziećmi a w nocy postrach ulic Seattle. Strzeżcie się! Jones jest również przywódcą Rain City Superhero Movement [z ang. Ruch Superbohaterów Deszczowego Miasta], która liczy aż dziewięciu innych ludzi w różnych kostiumach walczących o sprawiedliwość w mieście!

Dlaczego postanowił chodzić w przebraniu niczym jakiś superbohater z filmu i reagować na przemoc?

Otóż to było przyczyną kilku wydarzeń. Jedną z nich było to, iż jego auto zostało uszkodzone, przez co syn Jones został ranny z powodu wybitej szyby i jej odłamków. Kilkoro ludzi widziało zdarzenie, ale nie zareagowało. Drugim wydarzeniem było, kiedy jego przyjaciel został zaatakowany przed barem i nikt z wielu osób nie interweniowało.

Osobiście podziwiam tego człowieka oraz resztę RCSM za odwagę, ale co na to policja? No cóż…przychylni nie są i uważają, że to kula u nogi i przez pana Jonesa jest większe zamieszanie a on sam wpada przez to w kłopoty, choć wiele razy wkraczał do akcji by nieść pomoc obywatelom!
Ten 26-latek już nie raz został pozwany o atak gazem pieprzowym. Raz po przedstawieniu się na facebooku jako symbol, „że przeciętny człowiek nie musi spacerować po ulicy nie reagując na widok dziejącego się zła”, tydzień później został zaatakowany. Złamano mu nos a on sam potem bronił się gazem pieprzowym, kiedy dwóch mężczyzn chciało go zaatakować. 


Innym razem został aresztowany przez policję i skonfiskowano mu gaz pieprzowy razem ze strojem. Cała afera była o to, iż Jones ponoć rozdzielał bijących się ludzi nad ranem. Ten superbohater dostał cztery zarzuty, ale potem wyszedł za kaucją. Nie wiem, czy to prawda, ale moim zdaniem, po co ktoś taki miałby specjalnie atakować kogoś niewinnego? Skoro jest symbolem człowieka, który reaguje na przemoc i inne przestępstwa? Gdzie tu logika? Uważam, że policja po prostu za nim nie przepada i czepia się byle czego, aby tylko Phoenix Jones zdjął kostium i był szarym obywatelem. 

Ale niestety bądź na szczęście ten pan (na zdjęciu już jako bardziej zwykły obywatel czyli Benjamin Fodor) stał się inspiracją dla innych ludzi lub to przez film „Kisk-ass”. W San Diego ponoć przechadza się strażnik miasta Mr Xtreme. W Atlancie jest The Crimson Fist, a na ulicach Bronksu jest pewien gentelman zwany jako Samaritan.

No cóż…Kiedy obywatel interweniuje widząc na ulicy przemoc powinien dostać pochwałę za odwagę, a nie zostać oskarżany, że robi więcej złego. Pod warunkiem, że faktycznie niczego złego nie zrobił. Ale ludzie mało kiedy doceniają takie gesty.



PS. Jeśli macie Twittera tego superbohatera możecie obserwować  tam  Phoenix Jones Twitter  ;) Jay Park również go obserwuje, co mnie bardzo zdziwiło :D A dla tych, co mają tylko Facebooka zapraszam do jego konta Phoenix Jones Facebook 


A Wy jakie macie zdanie na temat Phoenix Jonesa? Powinien się narażać by zapewnić obywatelom poczucie bezpieczeństwa i sprawiedliwości czy raczej powinien siedzieć w domu by ‘nie atakować niewinnych ludzi’ swoim gazem pieprzowym?


Swoimi przemyśleniami podzielcie się w komentarzach! :)

[Wybaczcie za te dwie różne czcionki. Nie wiem, dlaczego tak jest :( ]

środa, 1 października 2014

Nadpotliwość



Nieważne czy to upalne lato, gdzie każdy zakłada na siebie jak najmniej ubrań czy to naprawdę bardzo mroźna zima, człowiek zawsze się poci. W sklepach mamy teraz mnóstwo antyperspirantów o różnych zapachach, kształcie ‘opakowania’ i w jakiej tylko formie. Tyle wyborów!

Gorzej mają się sprawy z osobami, którym nawet ten najlepszy, najdroższy antyperspirant, którego inni mogą zachwalać, że działa naprawdę świetnie – zawodzi. I co wtedy? Ogromne ślady potu pod pachami, nieprzyjemny zapach no i my nie czujemy się komfortowo. Po prostu istny koszmar! W takich chwilach chcielibyśmy zapaść się pod ziemię i nigdy nie pokazywać się znów światu by nie czuć tego upokorzenia ponownie.

Ktoś by mógł powiedzieć: „Skoro tak się pocisz to weź prysznic” lub „Myj się częściej po prostu”. Niby proste, ale nawet mycie 5 razy dziennie nie sprawi, że przestaniemy tak nagle i magicznie się pocić. Więc to by była tylko strata wody i naszych rodziców bądź nasz własny portfel oberwie za rachunek!

Jest sprawa, że jeśli ktoś ma problem z nadpotliwością to ma problemy z tarczycą to powinien iść do lekarza. Oczywiście, może tak być, więc jeśli chcesz to możesz się zbadać. Nikt Ci tego nie zabroni (tylko już teraz się rejestruj by mieć wizytę w przyszłym roku znając te kolejki do lekarzy…). Jeśli jednak czujesz się dobrze bądź wyniki badań masz w normie a wciąż się pocisz i nie wiesz jak sobie z tym poradzić – to post dla Ciebie!!

Wiem, że nadmierne pocenie się jest jeszcze tematem tabu i naprawdę bardzo wstydliwym, ale już w telewizji podczas czekania aż skończą się te reklamy by w końcu obejrzeć serial/film/program rozrywkowy możemy zobaczyć jak prezentują nam różne środki na nadpotliwość. Tylko wiecie…ja jakoś reklamom w telewizji nie ufam i wolę mieć coś sprawdzonego, dlatego najlepiej poszukać opinii w Internecie na różnych forach. A skoro wpadliście na mojego bloga to nim przegrzebiecie więcej informacji jak zwalczać Wasz problem przeczytajcie do końca. Może warto. ;)

Najpopularniejszymi produktami, z którymi najczęściej można na forach znaleźć, i o których mnóstwo ludzi pisze to: Antidral i Etiaxil.
Nie wiem czy zaliczają się do ‘lekarstwa’ czy do ‘antyperspirantu’ tyle, że o znacznie mocniejszej mocy, więc użyję słowa ‘preparat’.

Czym się wyróżniają te dwa produkty od reszty antyperspirantów w drogeriach bądź zwykłych nawet sklepach spożywczych? A tym, że Antidral i Etiaxil mają w sobie substancje, która jest podawana w większej dawce niż w innym normalnym dezodorancie. Dlatego te dwa środki można kupić jedynie w aptece (bez recepty).
Pierwszy problem, jaki napotkamy to wielkość buteleczki i cena produktu. To może od razu większość zniechęcić, bo ‘wydadzą pieniądze a niech to nie zadziała i kasa wydana w błoto”. Ale nie przekonamy się póki nie zaryzykujemy a spróbować naprawdę warto!

Może ktoś z Was teraz myśli „Ja mam straszną nadpotliwość i mi nic nie pomoże nawet jakiś środek. Nie ma dla mnie ratunku!”
BŁĄD!!
Otóż, jeśli tak pomyślałeś/łaś to wiedz, że się grubo mylisz! Wiele osób tak właśnie uważało i bało się cokolwiek robić ze swoim nadmiernym poceniem się. Może czas to zmienić?

Te dwa wcześniej wymienione produkty są naprawdę świetne i działają już po pierwszym użyciu! Z początku można go stosować codziennie (NA NOC!!!) żeby przyzwyczaić organizm do czegoś nowego, a po jakimś czasie będziesz mogła nawet stosować go raz na tydzień (w zależności od potrzeb, jeśli będziesz czuła, że znów pocisz się bardziej – użyj preparatu na noc). Zdziwisz się, jaką ulgę poczujesz jak pod Twoimi pachami będzie tak sucho jak na pustyni w Afryce! Komfort i szczęście przyjdą do Ciebie a Ty będziesz czuła się pewniejsza siebie. Nie będziesz musiała już wstydzić się unosić rąk w obawie, że już masz tam ogromną plamę potu i ten nieprzyjemny zapach… fuj!

Wracając do wielkości produktu to oba preparaty są niewielkie, ale za to starczają na naprawdę BARDZO DŁUGO. Na ponad rok czasu albo i dłużej. Nie, ja nie kłamię. No chyba, że ktoś będzie tego używał naprawdę baaaaardzo często choć nie sądzę by była taka potrzeba. I choć środek ma niewiele, bo zaledwie 50ml bądź 100ml (gdzie np. Rexona ma 150ml i płacimy za to około 9-10zł) a tu od 15-60zł. Zależy, jaka cena będzie w aptece, bo wszędzie może być drożej/taniej. Jednak naprawdę warto odżałować troszkę pieniążków (gdzie buteleczka starcza na PONAD ROK, bo nie wiem dokładnie ile, może nawet na dwa lata) i pożegnać problem z potem! Z czego od razu powiem, że Antidral jest ten z tańszej półki, choć działa równie skutecznie, co Etiaxil (za niego można dać przeważnie powyżej 30zł przy odrobinie szczęścia ;/ a tak jest znacznie droższy).

Jak stosować?
Wieczorem po przyjemnym prysznicu nasze pachy muszą być wysuszone i nie próbujcie użyć zaraz po wytarciu ręcznikiem! Tak nie robimy! Skóra musi sama wyschnąć. Musi być naprawdę suchutka. Bardziej niż na Saharze! Najlepiej odczekaj od 20 do 30 min i wtedy użyj środka. Smarujesz tyle, na ile będziesz czuł potrzebę tzn. zależy jak bardzo mocno się pocisz. Ale też nie przesadzaj. Takie preparaty o silniejszym działaniu blokują wydalanie wody z organizmu, co jest niezdrowe, dlatego jeśli nie musisz przez dłuższy czas to go nie używaj. Daj organizmowi odpocząć i wypocić się czasem.
Za pierwszym razem może okropnie swędzić i piec. Jednego bardziej innego mniej. Właściwie przy kolejnych użyciach również, ale potem to już albo kwestia przyzwyczajenia albo już przestajemy to odczuwać. I pamiętajmy by założyć jakąś piżamkę, której nam nie szkoda, bo środki te mogą (z) czasem troszkę zniszczyć nam ubranie nocne.
Rano spłukujemy środek albo raczej opłukujemy pachy i gotowe!
Pot nam już nie będzie przeszkadzał!!
A, i jeszcze jedna BARDZO WAŻNA RZECZ!! NIE STOSUJEMY PREPARATU W DNIU, W KTÓRYM GOLILIŚMY PACHY!! Aby użyć środka na nadpotliwość musimy poczekać PRZYNAJMNIEJ 12H!! Najlepiej użyć (najwcześniej) następnego dnia a najlepiej 2-3 dni po goleniu pach. Jeśli się do tego nie dostosujemy konsekwencje nie będą przyjemne. Pachy mogą piec, będą strasznie podrażnione, zaczerwienione i mogą być problemy z poruszaniem rąk. Nie mówiąc już, że podnosić ręce to będzie katorga.



PS. Nie polecam tabletek na nadpotliwość, gdyż blokują usuwanie wody z organizmu, co jak wcześniej napisałam – jest niezdrowe. Jeśli chcesz to lepiej wtedy skonsultuj się z lekarzem, który pomoże Ci i stwierdzi czy tabletki są odpowiednie.



Jeśli będziecie mieli jakieś pytania – śmiało piszcie tutaj w komentarzach bądź do mnie, na Twitterze @HyoSun_Shin :)



[Ten post nie miał na celu reklamę produktów tylko nieść pomoc osobom, które mają problemy z nadmiernym poceniem się i pokazać im, że jest dla nich ratunek.]