Translate

piątek, 24 października 2014

Eksperymenty medyczne

Rzadko, kiedy i gdzie możemy usłyszeć o eksperymentach medycznych. Ostatnia wzmianka była, gdy w wiadomościach zostało wspomniane o botoksie, który hamuje bądź spowalnia raka. Takie eksperymenty są pożyteczne i w przyszłości mogą pomóc ludziom, aby byli zdrowi i mogli cieszyć się życiem. Jednak co z innymi eksperymentami medycznymi?
Na świecie jest wiele ośrodków (nie tylko tych legalnych), które pracują, ale, w jakim celu? Te, które pracują legalnie to zapewne albo dla medycyny albo na kosmetyki. Nie wierzę, by np. gdzieś w Ameryce nie było by żadnego tajnego laboratorium, gdzie by wykwalifikowani naukowcy pracowali nad bronią biologiczną lub tworzeniem hybryd.

Wiele było przypadków ujawnionych, gdzie (państwo) i kiedy były prowadzone eksperymenty. Oczywiście jak pomyślimy, kiedy i gdzie najwięcej można było zanotować okropnych eksperymentów na ludziach (!) to było podczas drugiej wojny światowej, kiedy to były obozy pracy. Schorowani i głodni ludzie. Mężczyźni, kobiety i dzieci poddawani różnym zabiegom (okropnym i bolesnym), które zazwyczaj kończyły się śmiercią.
Ale nie tylko w okresie II wojny światowej i nie tylko w tych obozach pracy, jakie znamy były prowadzone eksperymenty medyczne. Gdzie jeszcze? Nawet w Kraju Kwitnącej Wiśni, czyli Japonii. Kiedy jeszcze w Europie było ‘spokojnie’ to Japonia prowadziła równie okropne eksperymenty medyczne na (przede wszystkim Chińczykach, ale byli też Amerykanie, Brytyjczycy, Rosjanie i być może Filipińczycy).
Jednostka 731 – to była największa jednostka (z ośmiu) prowadząca badania na ludziach i to żywych. Bez litości ani podawania żadnego środka znieczulenia. Możecie sobie wyobrazić, co działo się, kiedy Japończyk podawał królikowi doświadczalnemu (człowiekowi) do wypicia mieszankę płynów z cholerą, heroiną i trującego rącznika pospolitego? Wyobrażacie sobie, co ci ludzie wtedy czuli, kiedy to wypijali? Ja raczej nie jestem sobie w stanie wyobrazić, co z tymi ludźmi działo się, bo nie wiem, jak na takie coś reaguje organizm, ale zapewne nic przyjemnego. Myślę, że jeszcze większym okrucieństwem jest wycinanie na żywym człowieku części ciała lub jakiegoś narządu wewnętrznego. Ludzie byli przy tym przytomni! Jaki ból musieli czuć… Jaki ogromny strach musiał zawładnąc nad ich psychiką… Dla mnie to jest niepojęte.
W tym momencie nie mogę zapomnieć ani pominąć o kraju, gdzie nawet w tej chwili mogą trwać eksperymenty medyczne lub właśnie jest egzekucja jakiegoś człowieka. Kraj Cichej Śmierci czyli Korea Północna. Jak bardzo tajemniczy jest ten kraj i jak wiele cierpień ludzie (nie tylko dorośli, ale również i dzieci) przechodzą nawet w tej chwili. Na temat Korei Północnej zrobię oddzielny post, bo wiele by można było o niej pisać.
Ostatnio oglądałam krótki filmik, na którym były strażnik/policjant opisał  jak wygląda miejsce, gdzie przeprowadzany jest eksperyment. Poruszające było dla mnie to, kiedy opowiedział historię rodziny. Ojciec, matka, córka i syn wzięci do eksperymentu gazem (nie pamiętam dokładnie jaki rodzaj) dusili się i umierali powoli. Rodzice za wszelką cenę robili reanimację usta-usta swoim dzieciom, aby tylko ich córka i syn oddychali. Jak potworne to jest. Jak można robić coś takiego? JAK??!! To jest jedynie jeden przykład (ujawniony), a prawda jest taka, że tysiące ludzi zostaje zamykanych w szklanym pomieszczeniu, gdzie z góry patrzą strażnicy czy naukowcy jak ludzie powoli umierają często w okropnych bólach.

Wracając do bliższych sfer, które nam Polakom są bardziej znane pokrótce przedstawię historię kobiety, która potrzebowała przeszczepu (nerki?). W Warszawie zaproponowano jej przetestowanie nowego środka, który ma pomóc, aby nowy organ nie został odrzucony. Po podpisaniu dokumentu, gdzie kobieta zgadzała się na to został wykonany zabieg. Po czasie kobieta dowiedziała się, że ma cukrzycę (a ani lekarz, który przeprowadzał zabieg jej nie powiedział o tym skutku ubocznym ani na dokumencie wyrażającym zgodę nie było żadnej wzmiance o tym). Sprawa poszła do sądu, ale niestety bez dobrych zakończeń dla kobiety. Nawet nałożono na nią karę w wysokości 7200zł „na rzecz każdego pozwanego z tytułu poniesionych kosztów procesowych”. Biedna kobieta, która przez lata walczyła w sądzie zawsze jej odmawiano procesu i pozwania lekarza, który przeprowadzał zabieg. Jak się potem okazało wszystko było nielegalne i mężczyzna nie miał zezwolenia na przeprowadzanie jakichkolwiek eksperymentów.
No cóż…wierzyć lekarzom…

A jak sprawa ma się ze zwierzętami?
Wiemy, że szczury i myszy są podstawowymi zwierzętami, na których testuje się różne substancje. A poza nimi? Króliki, świnki morskie a kiedyś (bo nie wiem jak teraz) brano jeszcze koty i psy.
Dla mnie najbardziej szokującym eksperymentem zrobionym na psie, było kiedy pewien naukowiec (nie pamiętam czy to był Rosjanin czy Niemiec) odciął głowę psa i podpiął/przypiął do jego wnętrza rurki (które zapewne pompowały krew). W ten sposób chciał udowodnić, że można by podtrzymać życie istocie. Mężczyzna przedstawił swój eksperyment, co jednych oburzyło a inni byli zachwyceni, kiedy zobaczyli, że odcięta głowa psa reagowała na dźwięk czy światło. A to znaczy, że żył. Widziałam ten wstrząsający filmik na Internecie i można go jeszcze znaleźć, ale ja Wam nie podam linku. Wybaczcie, ale nie chce byście przeze mnie oglądali takie okropne rzeczy.
Myślę, że nim ten eksperyment został przedstawiony, przed tym biednym pieskiem umarło więcej zwierzątek. Bezbronnych i skazanych na cierpienie.

Eksperymenty medyczny już od wieków były przeprowadzane na całym świecie i do dnia dzisiejszego istnieją laboratoria.  Jednak nigdy nie można być pewnym, że gdzieś na świecie nie jest jakiś psychopatyczny naukowiec, który stworzy coś, co okaże się potwornie niebezpieczne dla świata. Czy to hybryda czy to broń biologiczna – tego nie wiadomo, ale oby nic takiego się nie wydarzyło.

A poniżej przedstawiam Wam zdjęcia owcy, która urodziła…psa. To znaczy…wygląda jak pies, ale co to jest? Nie mam pojęcia. Chiński farmer widział na własne oczy jak jedna z jego owieczek rodzi. I na świat przyszło takie coś. Jego zdaniem to pies. A Wy jak myślicie? Pies czy owca?






Więcej o Jednostce 731 możecie poczytać tutaj.
Więcej o oszukanej kobiecie w Polsce możecie poczytać tutaj.
Więcej o różnych eksperymentach medycznych w dawnych czasach możecie poczytać tutaj oraz tutaj również na temat prawa podczas eksperymentów na zwierzętach.

A jakie Wy macie zdanie na ten temat? Co sądzicie o brutalnym traktowaniu ludzi jako królików doświadczalnych? Jakie jest Wasze zdanie na temat poddawania zwierząt eksperymentom medycznym?

Swoimi przemyśleniami podzielcie się w komentarzach. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podziel się swoimi przemyśleniami :)